wtorek, 1 listopada 2011

To już rok...

Czas płynie nie ubłaganie, zima, wiosna,lato i znowu jesień... W tamtym roku było więcej słońca na zewnątrz...A co u nich?
Ona... ona jest większa o 10 kg niż wtedy, ale i przepełniona o te 10 kg większą energią i wolą do życia, chęcią działania i animowania innych.
Oni... oni ostatnio się spotkali, tak jak przyjaciele i kochankowie...
On... On... zmężniał, stracił jeden ząb, oraz ojca, matkę zaraz po tym jak ona odeszła. Ale przez ten rok zyskał coś więcej... Nowe życie, urodził się jego syn Tom... Jak to ujął szukał pocieszenia i zrobił to specjalnie, bo gdy był z nią ona ciągle utwierdzała go w przekonaniu, że nie chce mieć dzieci... Na pytanie czy jest szczęśliwy, odpowiedział tak mam syna, ale na pytanie czy kocha matkę swojego dziecka powiedział, że jego miłość odeszła rok temu i ciągle ma małą nadzieję że kiedyś wróci...
Ona... łapczywie pragnie nowej miłości, bliskości i bezpieczeństwa, już trochę jest na to gotowa. Owszem na dnie jej umysłu ciągle odbija się echo przeszłości krzyczące Anno ty tylko ranisz...
Oni... już nigdy się nie spotkają, ona o tym wie.
On... się zmienił na tyle, że ona go nie poznała, stał się zaborczy, despotyczny i wziął od niej to co chciał i na co ona nie miała wcale ochoty.
Życie kręci się w kółko, ludzie przychodzą i odchodzą. Żyjemy tak jak śnimy - samotnie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz