On dzisiaj kazał jej powiedzieć, co z nim będzie.
Ona kazała mu się zastanowić nad tym, co on mówi i rozgraniczyć to, co potrzebuje od tego, czego chce.
On twierdzi, że dalej ona sobie stwarza problemy i nie potrafi jej zrozumieć, dlaczego ona wyjechała.
Ona dzisiaj jest nad nim, trochę się nad nim pastwi, wyrzuca wszystko, co leży jej na sercu, trochę lepiej się z tym czuje. Powiedziała jemu, że jeśli nie nauczy się jej szanować i rozumieć nie mają, o czym rozmawiać.
On nie wie, o czym ona mówi.
Ona jest chora, dostała zastrzyki w dupę i musi się uczyć, bo ostatnia poprawka w sobotę ją czeka.
On chyba dzisiaj nie był w pracy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz